O patronie

Hugo Dionizy Steinhaus

Do 7.06.2002r. nasza szkoła miała tylko numer. Nie chcieliśmy być tylko numerem. Patrona wybraliśmy w przygotowanym przez uczniów konkursie przeprowadzonym metodą projektu. Steinhaus (zaproponowany przez uczniów klas matematycznych), miał licznych konkurentów. Zostawił w tyle m.in. Tadeusza Różewicza, Zbigniewa Cybulskiego, Macieja Zielińskiego, a nawet… Adama Małysza! Same znakomitości ze świata nauki i sportu…

 

Dlaczego akurat Steinhaus:

– bo uznaliśmy, że taki człowiek może być dla nas autorytetem

– bo zafascynował nas i oczarował swoją osobowością, wiedzą, poczuciem humoru

– bo jawił nam się jako człowiek renesansu, wszechstronny, twórczy i nieograniczony w swych możliwościach umysłowych

– bo Centrum Steinhausa ogłosiło rok 2002 rokiem tego właśnie uczonego

– bo powiedział, że „znakomici uczniowie są chlubą swoich mistrzów”, a my chcielibyśmy osiągnąć ten ideał

Kim jest Stainhaus?

Hugo Dionizy Steinahaus (1887-1972), legendarny lwowski, a po drugiej wojnie światowej także wrocławski matematyk, filozof i humanista. Błyskotliwy umysł, a przy tym skromny i sympatyczny człowiek, ogromnie lubiany przez swoich studentów oraz współpracowników, ceniony jako naukowiec. Osoba wszechstronna. Z łatwością łączył różne, jakże odległe dziedziny wiedzy (matematyk i aforysta). Wrocławianin z wyboru, przeżył w naszym mieście 27 lat i w końcu spoczął na wrocławskim cmentarzu na Biskupinie, gdzie co roku odwiedzamy jego grób.

Zdaniem Steinhausa:

– Ziemia – kulą u nogi

– Matematyka jest przeceniana i niedoceniana. Przeceniana przez matematyków tym, co zrobiła; niedoceniana przez wszystkich tym, co może zrobić

– Dziennikarze nie interesują się wcale wiadomościami, które podają, tak jak kelnerzy nie mają apetytu na potrawy, które przynoszą

– Głupota jest początkiem mądrości – cudowne dzieci mają małe szanse.

– Pisanie do gazet nie wymaga żadnych kwalifikacji, ale do ich czytania trzeba znać doskonale rzeczy, ludzi, i świat